Pozostaję w klimatach japońskich. Dwa dni po powrocie z Tokio odwiedziłem ponownie Do Góry Kołami, gdzie odbywały się weekendowe warsztaty Shibari Retreat. Tak jak w zeszłym roku zanurzyłem się w świat sztuki (samo)wiązania, medytacji, budowania relacji i odkrywania siebie, wśród mega pozytywnych i przyjaznych ludzi. To co pisałem poprzednio, nadal jest aktualne. Klimat tego miejsca, a przede wszystkim nastawienie uczestników warsztatów sprawia, że nie jest to zwykły fotograficzny reportaż, a emocjonalna podróż wgłąb swojego schowanego „ja”.
Fotograficznie. Tamron 35-150, który mega spisał się na wycieczce, również i w dość ciemnych wnętrzach pokazał na co go stać.
Galerie podzieliłem na kilka części. Na pierwszy ogień warsztaty z Kasią Zawadzką.
Następna część to warsztaty z Saarą Tsuru.
Potem chwila wyciszenia i medytacji z Jowitą.
A na koniec sztuka komunikacji niewerbalnej z Carnivore.
Po raz kolejny było fajnie, po raz kolejny bardzo dobrze się tam czułem. W przyszłym roku mam obiecane, o ile się odważę, małe wiązanie. Tak więc „do zobaczenia”.





































































































Dziekujemy z całego serca za tak piękne uwiecznienie tych ważnych dla nas chwil.
Twoja fotografia odzwierciedla nie tylko obrazy, ale też emocje.
Do zobaczenia za rok!
Nic dodać nic ująć- tak właśnie było.
Do zobaczenia!