Po długiej przerwie wróciłem na Polsat Plus Arenę, a tu historia dzieje się na naszych oczach. Lechia Gdańsk po raz pierwszy na krajowym szczeblu rozgrywkowym wygrała tak wysoko. Pierwsza połowa nie zapowiadała gradu bramek, chociaż gol do szatni na 2:1 mógł zwiastować emocje. Bardzo dobra gra Lechistów w drugiej połowie zaowocowała strzeleniem rekordowym 7 goli.
Trzykrotnie na listę strzelców wpisał się Szach (12, 49 i 63), a po jednej bramce strzelili Kopasek (45+2), Dodaj (66), Blanuta (75) i w doliczonym czasie gry Sonko (90+1).
Fotograficznie. Gdy robisz zdjęcia, miej oczy dokoła głowy. Wyłapałem aparatem/głową soczysty, nietrafiony strzał na bramkę. Na szczęście nic się nie stało ani mnie, ani sprzętowi.
Lechia Gdańsk – Stal Mielec 7:1














